przemiana Karpackiego Sekretu

Listy Wdzięczności Karpackiego Sekretu: Powrót – List 1

To historia mojej przemiany – podróży, która przeprowadziła mnie od zagubionej nastolatki, którą pochłonęło Koło Wiecznego Odchudzania, po dorosłą kobietę, która przemieniając bolesne doświadczenia wreszcie zaczęła rozumieć potrzeby własnego ciała, akceptować je, kochać samą siebie i cieszyć się każdym dniem.

W tych Listach, których łącznie będzie 7 będę starała się zachować największą otwartość i szczerość zarówno wobec Moniki – Karpackiego Sekretu jak i Ciebie – mojej czytelniczki. 

Mam nadzieję, że te Listy Wdzięczności zainspirują Cię do pozytywnych zmian w swoim życiu, utwierdzą Cię w przekonaniu, że wszystko w życiu jest możliwe, jeśli czegoś z głębi serca pragniemy. Obyś zawsze każdą trudność w życiu traktowała jako „prezent”, który zawsze niesie „coś” dobrego, tylko daj sobie czas na jego „rozpakowanie”.

Jest marzec 2010 roku podczas Świąt Wielkanocnych postanowiłam, że po 5 latach studiowania na Śląsku wracam do domu, do moich ukochanych Bieszczadów… Wówczas nie wiedziałam kompletnie, co ja będę w nich robić, jednak głęboko w sercu miałam olbrzymią potrzebę, aby do nich powrócić.

Do realizacji tej decyzji potrzebowałam jakiegoś „umocowania” i już w kwietniu „załatwiłam” sobie staż, tak aby mieć od razu jakieś zajęcie jak powrócę. Czas w tej pracy wspominam jako jeden z najpiękniejszych okresów mojego życia. Jak można nazwać go pracą… Miałam takie szczęście, że będąc na tym stażu wzięłam udział w projekcie unijnym, którego realizacja miała na celu odkrywanie dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego Bieszczadów. A co się z tym wiązało? Mnóstwo wyjazdów, szkoleń… w Bieszczady!!! Te 6 miesięcy – tyle trwał staż to czas odkrywania pięknych bieszczadzkich zakątków. To czas w którym na nowo odkrywałam Bieszczady i ich wartość ucząc się o nich, a także poznając je w terenie…

przemiana Karpackiego Sekretu

 W okresie dzieciństwa…

Wbito mi do głowy, że w Bieszczadach nic się nie da robić, to miejsce zabite dechami – i stąd mój zachwyt w odkrywaniu tychże gór od nowa. Potrzebowałam oderwać się od czegoś starego – przeszłości dzieciństwa, najbliższych – uciekając na studia, aby pokochać na nowo Bieszczady.

Zamknięcie okresu studiowania

W trackie stażu obroniłam swój tytuł magistra: doradcy finansowego. Egzamin zdałam szybko i efektywnie. Pamiętam, że to był bardzo fajny dzień pełen refleksji, że wcale na tym Śląsku nie jest tak źle. A w pewnej chwili pomyślałam, że będę tęsknić za tym czasem. Jednak czułam, że w Bieszczadach czeka na mnie nowe życie i wiele niespodzianek…

przemiana Karpackiego Sekretu

Inspiracje rozwojowe

W tracie stażu rozpoczęłam niezwykłą przygodę z rozwojem osobistym – literaturą rozwoju osobistego. Wcześniej na studiach zetknęłam się z książką „Sekret” Rhonda Byrne, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, zaczęłam interesować się tym jak działa prawo przyciągania, co kiedyś było dla nie do pomyślenia:

„Myśli są magnetyczne i odznaczają się określoną częstotliwością. Kiedy je snujesz, zostają wysłane we Wszechświat i magnetycznie przyciągają wszystkie podobne rzeczy na tej samej częstotliwości. Wszystko, co wysłana powraca do źródła – do Ciebie!”
„Twoje obecne myśli tworzą Twoje przyszłe życie. To, o czym myślisz najintensywniej albo na czym najbardziej się koncentrujesz, pojawi się w Twoim życiu”.

Drugą książką, którą pochłonęłam było „7 nawyków skutecznego działania” Stephhen`a Covey`a. Wówczas założyłam sobie zeszyt, a w nim zapisywałam wszystkie inspiracje pełne refleksji. To dzięki tej książce zaczęłam rozumieć czym jest:

Podejście od wewnątrz, które mówi, że zwycięstwa publiczne muszą być zawsze poprzedzone zwycięstwami  prywatnymi. Spełnienie obietnic innym musi być poprzedzone dotrzymywaniem obietnic samej sobie.

Na tym podejściu oparta jest cała koncepcja Covey,a przechodząc od pozycji zależności do niezależności i współzależności.

przemiana Karpackiego Sekretu

Przeczytanie tej książki sprawiło, że powróciłam do pisania, prowadzenia zeszytów przemiany pełnych inspiracji, odkryć, refleksji w poznaniu samej siebie…

Pisanie jest rodzajem aktywności psycho-neuro-mięsniowej, która tworzy pomost pomiędzy świadomą i podświadomą częścią mózgu.
Pisanie oczyszcza, krystalizuje i nadaje wyrazistość myślom oraz pomaga podzielić całość na fragmenty.

przemiana Karpackiego Sekretu

A jak w domu?

Spędzałam w nim bardzo malutko czasu. Wówczas jeszcze nie przeszkadzało mi czarnowidztwo i pozycja ofiary u najbliższych. Bywały trudniejsze momenty, ale radziłam sobie z nimi. Radziłam sobie z nimi w tamtym czasie…

Noworoczne życzenia

Pamiętam ten dzień jak dzisiaj, miałam mnóstwo energii, moje pozytywne nastawienie sięgało zenitu… Ten rok był mnie bardzo hojny i co raz mocniej zakochiwałam się w Bieszczadach odkrywając w nich swoje miejsce. Odkrywanie samej siebie jeszcze nie było na pierwszym miejscu. Wówczas czerpałam energię, radość, satysfakcję z tego, co na zewnątrz. 

W grudniu otrzymałam wiadomość, że dostałam się do nowej pracy, która czekała na mnie już na początku nowego roku – wraz z moimi urodzinami. 

A co z odchudzaniem?

Powracając ze studiów moja waga była na satysfakcjonującym poziomie, czułam się lekka. Jednak ta wymarzona waga nie była wynikiem miłości do samej siebie tylko ciągłym odmawianiem sobie jedzenia – dalszym i już bardzo głębokim oszukiwaniem samej siebie. Moją ucieczką, aby nie myśleć o jedzeniu i nie jeść było bieganie, bardzo dużo biegałam, a moje mięśnie wręcz czasami „płakały” z bólu, ale to było moje jedyne antidotum na „nieposprzątane” jeszcze wnętrze, które pomalutku budziło się ze snu pragnąc uwolnienia od ogromnego bagażu przeszłości…

przemiana Karpackiego Sekretu

7 Wdzięczności Karpackiego Sekretu 2010 roku:

  1. Powrót w domu – ukochanych Bieszczadów
  2. Zakończenie studiów zdanym egzaminem mgr
  3. Staż w miejscu, które dało mi możliwość wyjazdów terenowych  oraz udział w szkoleniach
  4. Udział w projekcie dzięki któremu odkrywałam Bieszczady na nowo
  5. Spotkanie z książką Stephen`a Covey`a „7 nawyków skutecznego działania”
  6. Zrozumienie podejścia pracy nad samą sobą „od wewnątrz”
  7. Systematyczne uprawienie joggingu
  8. Nowa praca w nowym roku

Już czas na to abyś stawiła czoło wyzwaniom!

Zaczęła cieszyć się życiem na nowo!

Zobacz mój kurs Bank Radości Życia, który może odmienić Twoje życie.

Comments 2

  1. Iwona
    21 września 2017

    Ja też w zeszłym roku zaczęłam prowadzić takie zeszyty i potwierdzam, że to ma ogromną MOC! Także codzienne spisywanie celów. Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.

  2. Monika Bulik
    21 września 2017

    O tak pisanie ma niezwykłą MOC!!! 🙂

Write a comment

Style Switcher
Headers layouts
Top bar
Color skin
Navigation
Static
Sticky